O nas

Mały zespół, który najpierw rozumie firmę, potem pisze kod.

Robimy aplikacje, integracje, portale i AI dla firm, w których operacje stały się przewagą — i wąskim gardłem jednocześnie. Zaczynamy od tego, co dziś kosztuje was najwięcej, a nie od listy funkcji.

// Co naprawdę porządkujemy

Firma to system z czterech warstw.

Aplikacja sama z siebie nic nie zmieni, jeśli proces, dane i integracje wokół niej żyją własnym życiem. Dlatego patrzymy na cztery warstwy naraz i poprawiamy tę, która dziś najbardziej blokuje resztę.

Proces

Spisujemy, jak naprawdę przechodzi sprawa od pierwszego kontaktu klienta do faktury — z odchyleniami, ręcznymi wyjątkami i miejscami, gdzie zespół traci czas.

Dane

Ustalamy, gdzie żyją prawdziwe dane firmy, które są podwójne, których nikt nie aktualizuje i komu wolno je zmieniać.

Integracje

Łączymy narzędzia, które już macie, zamiast zastępować je nową platformą. Dokładamy tylko to, czego naprawdę brakuje.

AI

Wpinamy AI tam, gdzie skraca decyzję albo zdejmuje powtarzalną pracę — nie dla samego AI i nie pod demo.

// Jak pracujemy

Konkret zamiast obietnic na slajdach.

Każdy projekt zaczynamy od rozmowy o pracy i o pieniądzach. Jeśli problem jest niejasny, robimy krótką diagnozę. Jeśli zakres jest oczywisty, składamy plan i od razu ustalamy, po czym poznamy, że działa.

Wolimy mały moduł, który po kilku tygodniach jest u was na produkcji, niż wielką wizję, która przez kwartał nie wychodzi z prezentacji.

01

Najpierw koszt chaosu

Zanim policzymy funkcje, liczymy stratę: ile dziś kosztują przepisywane dane, opóźnione decyzje i pomyłki, które obrywa klient.

02

Potem najmniejszy działający zakres

Wybieramy jeden moduł, który po kilku tygodniach jest na produkcji, mierzy własny efekt i da się rozwijać bez przepisywania.

03

Na końcu system, który zostaje u was

Ekrany, dane, automatyzacje i uprawnienia mają pasować do tego, jak zespół rzeczywiście pracuje — i mają zostać waszą własnością, nie naszą.

// Kiedy mamy sens

Wchodzimy, gdy gotowy szablon przestaje wystarczać.

Nie każdy problem wymaga własnego oprogramowania. Ale jeśli wasza przewaga siedzi w sposobie, w jaki firma obsługuje sprawy, to system ma się dopasować do was — nie odwrotnie.

firma działa na kilku systemach i arkuszach, które nie wiedzą o sobie nawzajemzarząd nie widzi w czasie rzeczywistym, na czym dziś stoi proceszespół spędza pół dnia na przepisywaniu danych zamiast na obsłudze klientówgotowy program zmusza was do kombinowania na boku w Excelu lub na mailuAI ma realnie zdejmować pracę, a nie być eksperymentem na pokaz zarządowichcecie, żeby system należał do firmy, nie do agencji, która go zrobiła
2 tyg.od startu do pierwszego modułu na produkcji
1 zespółstrategia, produkt, UX, kod, integracje i AI — bez podwykonawców
limittylu projektów prowadzimy jednocześnie, ile sami obsłużymy

// Dlaczego limitujemy projekty

Każdy projekt ma swojego właściciela po naszej stronie.

Bierzemy mało projektów naraz, bo najlepsze decyzje zapadają blisko biznesu. W praktyce: rozmawiacie z tą samą osobą od pierwszego spotkania do wdrożenia, decyzje techniczne nie wędrują przez trzy ręce, a za efekt odpowiada konkretny człowiek, nie „zespół”.

// Następny krok

Wiecie, gdzie firma się blokuje?

Opiszcie ten jeden proces, który dziś zabiera zespołowi najwięcej czasu albo najczęściej kończy się pomyłką. Wrócimy z pytaniami, oceną realnego kosztu i propozycją pierwszego, małego wdrożenia.

Opisz proces